Strona główna / Testy / Volkswagen Touran II – atrakcyjny i praktyczny, dla biznesu i rodzony

Volkswagen Touran II – atrakcyjny i praktyczny, dla biznesu i rodzony

Juliusz Szalek

8 min. czytania
Volkswagen Touran II
00:00
00:00

Volkswagen Touran wzbudza sporo kontrowersji. Ni to van, ni to kombi. Ot samochód użytkowy, który miał zapełnić lukę między większym Sharanem a mniejszym, ale bardziej funkcjonalnym Golfem Plus. Dla wielu to jednak idealny kompromis pomiędzy autem rodzinnym i użytkowym. Czym potrafi zaskoczyć generacja, którą powinno się nazywać 1,5?

Dla wielu kierowców produkowany w latach 2010–2015 Volkswagen Touran II to auto poddane znaczącemu, ale jednak faceliftingowi. Trudno się dziwić. Prawdziwa druga generacja powstała dopiero w 2015 i dopiero ona wniosła sporo nowości do modelu. To choćby nowa modułowa płyta MQB, na której w ramach koncernu powstawało wiele modeli VW, Skody, Seata i Audi. Dopiero wtedy auto nabrało bardziej kanciastych kształtów, a pod maską zostawiono nowe lub zmodyfikowane silniki.

Niezależnie jednak od nomenklatury, systematyzacji i typologii ogromnym atutem Tourana pozostał przestronny bagażnik – w wersji 5-osobowej ma prawie 700 litrów pojemności. Dodatkowo próg bagażnika jest bardzo niski, więc podczas załadunku nie trzeba wysoko dźwigać.

Volkswagen Touran II – Jaki silnik wybrać?

Generacja „półtora” korzystała z tych samych silników, które montowano od początku istnienia modelu, czyli od 2003 roku. Najsłabszy i zarazem najprostszy, choć wcale nie najmniejszy, to silnik benzynowy 1.6 l. MPI o mocy 102 KM, który co prawda sporo pali, ale dobrze współpracuje z gazem i uchodzi za najmniej awaryjny. Egzemplarze z wyższym przebiegiem mogą pobierać olej, ale jest to jego jedyny mankament. Zapewnia osiągi na poziomie 12,9 sekundy do setki.

W gamie znalazły się też dwa wolnossące silniki FSI:

  • 1.6 l. o mocy 115 KM
  • 2.0 l. o mocy 150 KM.

Były bardziej dynamiczne niż silnik MPI (8-zaworowa głowica i wtrysk pośredni), ale też bardziej skomplikowane i mniej oszczędne. Około 2006 do gamy dołączył silnik 1.4 l. TSI o mocy 140 lub 170 KM, z kompresorem i turbiną, czyli TwinCharger. W 2009 i 2010 roku otrzymał on nawet nagrodę „Engine of the year”, jednak czas pokazał, że supersilnikiem był tylko w teorii.

Volkswagen Touran II

Bardzo rzadko spotykany jest tutaj silnik 2.0 EcoFuel o mocy 109 KM, napędzany CNG.

W 2010 roku, czyli po wprowadzeniu do sprzedaży nowej generacji Tourana, z gamy silnikowej usunięto wszystkie jednostki wolnossące. Do oferty dołączył 1.2 l. TSI o mocy 105 KM, gwarantujący nieco lepsze osiągi niż 1.6 l. MPI, a przy odpowiednim prowadzeniu pozwalający też uzyskać niższe spalanie.

Po maskę Tourana II trafiały także silniki Diesla:

  • 1.9 l. TDI z pompowtryskiwaczami, w wariantach mocy: 90, 101 lub 105 KM; jest oszczędny, ale nie daje sobie rady z tym autem, rozpędzając je do setki prawie 15 sekund i pozwalając rozwinąć maksymalną prędkość do 170 km/h.
  • 2.0 l. TDI z pompowtryskiwacze, o mocy 140 i 170 KM – dynamiczny i oszczędny, choć o dość charakterystycznej kulturze pracy. W mocniejszej wersji rozpędza się do setki w 9 sekund i pojedzie maksymalnie 217 km/h.

Po 2010 roku pożegnano pompowtryskiwacze na rzecz listwy Common Rail:

  • dopracowany 1.6 l. o mocy 90 lub 105 KM zastąpił silnik 1.9. Do setki rozpędza się w 12,8 sekundy, a jego prędkość maksymalna to 183 km/h.
  • 2.0 l. o mocy 140, 170 lub 177 KM – w najmocniejszej wersji osiągnie prędkość 100 km/h w mniej niż 9 sekund, więc sprawdzi się u kierowców, którym zależy bardziej na osiągach. Przy wyborze tego silnika warto pamiętać, że dwa warianty mocy są takie same jak w wersji z pompowtryskiwaczami.

Jakich silników unikać?

Choć silników w gamie jest sporo, nie jest łatwo wybrać ten najlepszy. Silnik 1.4 l. Twincharger miał świetny start, ale dziś można go zaliczyć do jednostek, których lepiej unikać. Mamy tu do czynienia z psującym się napędem kompresora, dziurami wypalającymi się w tłokach, awariami rozrządu i napędu pompy wody.

Volkswagen Touran II

Dodatkowo znajduje się tu delikatny układ wtryskowy, odkłada się nagar w układzie dolotowym, a wadliwe pierścienie powodują znikanie oleju. Inne jednostki też mogą mieć swoje problemy, jednak nie będą one tak poważne i dotkliwe jak w przypadku tego „supersilnika”. Czego spodziewać się po innych wersjach silnikowych? Zapraszamy na nasz test.