Juliusz Szalek

15 lutego 2021

Volkswagen Polo – to nie żart lakiernika. To Harlekin

Jeśli wydaje ci się, że kolorowy Volkswagen Polo to nieudana próba odbudowania auta po potężnym dzwonie, jesteś w błędzie. To nie zebrane na szrocie części z kilku przypadkowych samochodów, a unikatowy, oryginalny i jedyny w swoim rodzaju samochód stworzony nieco przez przypadek.

Polo Harlekin pojawił się 1996 roku. Najpierw jako auto stworzone na pokaz, bez planów wdrożenia go do produkcji. Szybko się jednak okazało, że nie brakowało chętnych do zakupu kolorowej wersji auta. A skoro byli klienci, trzeba było im dostarczyć gotowy produkt. I tak Polo z elementami w różnych kolorach trafiło do seryjnej, choć krótkiej produkcji.

Kolorowy Golf

Co więcej, po Polo Harlekin, pojawił się kolorowy Golf o nazwie Harlequin. Wyjątkowy egzemplarz powstał specjalnie na ceremonię otwarcia igrzysk olimpijskich w Atlancie w 1996 roku.

Volkswagen Golf Harlequin
Oryginalny Volkswagen Golf Harlequin w kolorze czerwonym.

Być może trudno w to uwierzyć, ale kolorowe Polo dostępne było w kilku… kolorach. Bo to wcale nie przypadkowy zbiór różnego rodzaju drzwi, maski i pokrywy bagażnika.

Harlekin miało swój bazowy kolor. Jaki? Klienci do wyboru mieli aż cztery: niebieski, czerwony, żółty i miętowy. Podstawowy lakier był zawsze widoczny na dachu, progach i tylnej klapie. Z kolei przedni zderzak był zawsze w takim samym odcieniu jak przednie drzwi i lusterka.

Dzisiaj Volkswagen, za sprawą Holenderskiego oddział koncernu przypomniał o tej nietypowej wersji, tworząc najnowszą generację Polo w wersji Harlekin 2021. Podobnie jak 25 lat temu, nie ma planów seryjnej produkcji kolorowego Polo. Kto wie, czy i w tym przypadku historia się nie powtórzy i nie znajdą się chętni na zakup ekstrawaganckiego i niepowtarzalnego kolorowego Polo. Jeśli tak, to obstawiamy, że Harlekin byłby nie tylko kolorowy, ale na dodatek elektryczny.

Używane w cenie

Warto wspomnieć, że oryginalny Harlekin to nie lada gratka dla kolekcjonerów klasyków. To ostatni moment, by znaleźć takie auto w dobrym stanie. My znaleźliśmy zaledwie jedną sztukę na sprzedaż. Ile trzeba za takie cudo zapłacić? Zerknijcie w ogłoszenie.

 

Pochłaniając wiedzę motoryzacyjną z Motopedii przyjmujesz do wiadomości, że używamy plików cookie i podobnych technologii do ulepszania i dostosowania treści, analizy ruchu, dostarczania reklam oraz ochrony przed spamem, złośliwym oprogramowaniem i nieuprawnionym dostępem. Dowiedz się więcej. Pamiętaj też, że możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.