Skoda Enyaq

Skoda Enyaq

Juliusz Szalek

8 kwietnia 2021

Skoda Enyaq iV | Pierwsze wrażenia z jazdy

Czeski elektryczny SUV to z pewnością jedna z gorętszych premier tego roku. Skoda Enyaq iV docelowo będzie miała dwie odmiany napędu, trzy pojemności akumulatorów, pięć wariantów mocy, wersję specjalną na start i zasięg przekraczający 500 km na jednym ładowaniu.

Jeden dzień spędzony z Enyaqiem utwierdził nas w przekonaniu, że to kawał konkretnego samochodu. Niestety konkretna jest też cena, do której Skoda od jakiegoś czasu zaczęła nas już przyzwyczajać. Można powiedzieć, że tanio w Skodzie to już było. A w przypadku samochodu elektrycznego jest tylko drożej.

Za dobrze wyposażonego Enyaqa z większym zasięgiem trzeba zapłacić blisko 200 tys. zł. W tej cenie otrzymujemy jednak nieźle wyposażone auto z najnowocześniejszymi systemami na pokładzie. Ale zawsze może być więcej i drożej. Więcej i Skodzie Enyaq pisaliśmy TUTAJ.

Pierwsze takie auto Skody

Dlaczego Enyaq iV jest tak ważny dla Skody? Bo to pierwszy samochód zbudowany od podstaw jako auto elektryczne. Cały czas dostępna jest elektryczna odmiana Skody Citygo. To jednak auto oparte o płytę podłogową przeznaczoną dla silników spalinowych i zaadoptowane na potrzeby napędu elektrycznego. Małe, zgrabne i wydajne auto, idealne do miasta. Enyaq iV jest zupełnie czymś innym. To potężny SUV, który powstał na płycie MEB, przeznaczonej wyłącznie do budowy aut elektrycznych.

Wrażenia z jazdy

Czym urzekł nas pierwszy elektryczny vano-suv tej marki? Co nam się spodobała, co zaskoczyło, a co nadaje się naszym zdaniem do poprawki? Wszystko wyjaśniamy w naszym wideo.

Rozmiar ma znacznie

Skoda Enyaq mierzy 464,8 cm długości, 187,7 cm szerokości i 161,8 cm wysokości. Rozstaw osi to 276,5 cm. Pojemność bagażnika wynosi 585 litrów, a próg załadunku znajduje się stosunkowo nisko. To samochód, który dzieli wiele podzespołów z Volkswagenem ID.4. wykorzystuje tę samą platformę, napęd oraz technologie.

Konkurencja

Wśród konkurencji Enyaqa trzeba jednak w pierwszej kolejności wymienić właśnie bliźniaczego Volkswagena ID.4. I co ciekawe Volkswagen jest nieco tańszy.

Najtańszy ID.4 kosztuje 156 390 zł., jednak ma mniejszy akumulator (52 nie 62 kWh, jak Skoda) oraz mniejszą moc (148 a nie 179 KM). Najtańsza skoda to wydatek 182 300 zł.

W przypadku droższej odmiany, VW ID.4 ma akumulator o pojemności 77 kWh, moc 204 KM i kosztuje 190 tys. w wersji Pure. Skoda Enyaq ma za to akumulator o pojemności 82 kWh, moc 204 KM i kosztuje 211 700 zł.

Hyundai Ioniq 5 ma podobne rozmiary i podobną cenę. Za auto potrafiące przejechać dystans powyżej 500 km, trzeba zapłacić przynajmniej 189 900 zł. I choć zarówno Enyaqa jak i Ioniqa 5 producenci nazywają SUV-ami to auta o dwóch kompletnie innych sylwetkach. Skodzie bliżej do minivana, Hyundaiowi do napompowanego hatchbacka.

 

 

 

 

Pochłaniając wiedzę motoryzacyjną z Motopedii przyjmujesz do wiadomości, że używamy plików cookie i podobnych technologii do ulepszania i dostosowania treści, analizy ruchu, dostarczania reklam oraz ochrony przed spamem, złośliwym oprogramowaniem i nieuprawnionym dostępem. Dowiedz się więcej. Pamiętaj też, że możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.