Nissan Z

Juliusz Szalek

19 sierpnia 2021

Nissan Z. Jest dobra i zła wiadomość Przeczytajcie obie.

Pamiętacie Nissana 370 Z? Japończycy wreszcie pokazali produkcyjną wersję nowego modelu. Niewiele różni się ona od konceptu Z Proto. I dobrze. Obok dobrej wiadomości, jest też niestety zła. Oto najnowszy Nissan Z i jego tajemnice.

Nowe wcielenie „zetki” utrzymane jest w charakterze swoich poprzedników. A przecież wszystko zaczęło się jeszcze pod koniec lat 60. od Nissana Fairlady Z.

Nissan 240 Z – pierwsza generacja

Jako pierwszy z serii pojawił się model 240Z (HS30), który jak na swoje lata był bardzo zaawansowany technicznie i miał wiele wyścigowych rozwiązań. Nie posiadał co prawda systemu ABS, klimatyzacji ani poduszki powietrznej, ale miał dwulitrowy 6-cylindrowy silnik z jednym wałkiem rozrządu, który rozwijał moc 130 KM przy 6000 obr./min i moment obrotowy 175 Nm przy 4400 obr./min.

Nissan Z
Nissan Z – wszystkie generacje

Niedużo? Samochód ważył zaledwie 995 kg, co sprawiało, że auto mimo niewielkiej stosunkowo mocy był bardzo dynamiczny.

Mocniejsza wersja z większym silnikiem (2,4 l) o mocy 151 KM trafiała na rynek amerykański. Przez lata „zetka” doczekała się wielu modyfikacji i generacji od następcy 260 i 280, przez serię 300, po bardziej współczesną – 350.

350 Z – auto idealne?

Produkcję generacji, Z33 rozpoczęto w 2003 roku. Dostępne były dwie wersje nadwozia: roadster i coupe i. Auto posiadało silniki V6 o pojemności 3,5 l o mocy 287 lub 300 KM, tylny napęd i charakter rasowego samochodu o sportowym zacięciu.

Wydawało się, że w czasach elektromobilności Nissan 370 Z będzie ostatni. Produkowany od 2009 do 2020 roku model wyposażony był w silnik spalinowy V6 o mocy 332 koni mechanicznych. Japończycy jednak nie poddali się i postanowili dać autu jeszcze trochę czasu. Produkcyjna wersja wygląda obłędnie. Nawiązuje do charakteru „zetki” i co ciekawe nadal ma silnik spalinowy V6 o pojemności 3 litrów. Tym razem moc to 400 KM i 475 Nm. Obok sześciobiegowej przekładni manualnej, będzie dostępny też dziewięciobiegowy “automat” ze sportowym trybem jazdy.

To dla nas koniec

Niestety jest jeden kłopot. Nissan nie będzie sprzedawał swojego usportowionego coupe w Europie. Szkoda, bo z takim silnikiem i taką mocą, z pewnością zakasowałby niejedno auto. Pozostaje jedynie import prywatny.

Nissan Z
Nissan 300 ZX

Dzisiaj którykolwiek Nissan z serii Z to poszukiwany klasyk. Te pierwsze, 260 i 280 osiągają wysokie ceny. Serię 300 ZX można trafić jeszcze w rozsądnych pieniądzach, jednak to ostatni czas na poszukiwanie zadbanego egzemplarza. Wybierać i przebierać można za to w ostatnich egzemplarzach serii 350 (350 i 370)

Pochłaniając wiedzę motoryzacyjną z Motopedii przyjmujesz do wiadomości, że używamy plików cookie i podobnych technologii do ulepszania i dostosowania treści, analizy ruchu, dostarczania reklam oraz ochrony przed spamem, złośliwym oprogramowaniem i nieuprawnionym dostępem. Dowiedz się więcej. Pamiętaj też, że możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.