11 kwietnia 2022

Na prąd – 8 modeli, których następcy przejdą na napęd wyłącznie elektryczny

Mini electric

Choć samochody elektryczne nadal nie są doskonałe, kolejne koncerny ogłaszają przejście na elektromobilność. Oto 8 aut, które w najbliższej przyszłości pożegnają się z wariantami na paliwa kopalne i będą mieć napęd wyłącznie elektryczny. 

Bez dwóch samochody o napędzie elektrycznym mają tylu zwolenników, co przeciwników. Dlaczego? Otóż w obecnej formie są drogie, a ich zasięg – ograniczony. Po tym zdaniu można dać gwiazdkę z przypisem: „przy użytkowaniu w taki sam sposób, jak modele spalinowe” (TUTAJ przeczytasz jak działa samochód elektryczny).

I zapewne długo to się nie zmieni. Owszem, kolejni wytwórcy samochodów we współpracy z firmami z branży elektronicznej opracowują nowe, coraz bardziej wydajne baterie, jednak na przełom trzeba jeszcze będzie poczekać.

Volkswagen Platforma MEB

Jakiś czas temu miałem okazję rozmawiać z szefem inżynierii i rozwoju Mazdy w Europie, Joachimem Kunzem. Na moje pytanie „kiedy autami elektrycznymi będzie można podróżować po autostradzie z prędkościami takimi samymi, jak w przypadku modeli spalinowych, uzyskując przy okazji zbliżony zasięg”, usłyszałem następującą odpowiedź: „nie sądzę, aby było to możliwe w ciągu najbliższych 10 lat. Nie wiem, czy w ogóle będzie to możliwe”.

Naciski ustawodawców

Prawda jest taka, że rozwój elektromobilności to bardziej konieczność wynikająca z forsowanych przez ustawodawców przepisów niż potrzeba ze strony najbardziej zainteresowanych, czyli kierowców. Widać to w szczególności w Europie, która postawiła sobie ambitny plan, aby do 2050 roku stać się kontynentem neutralnym dla klimatu. Jednym z punktów mających pomóc osiągnąć ten cel jest postawienie nacisku na napęd elektryczny.

Samochody elektryczne

Komisja Europejska dąży do tego, aby do końca bieżącej dekady po drogach poruszało się co najmniej 30 milionów pojazdów elektrycznych, co oznacza ogromny wzrost w porównaniu z obecnymi 1,5 milionami. Dlatego Unia Europejska nie tylko naciska producentów samochodów na rozwój napędu elektrycznego, ale i wspiera rozwój infrastruktury do ładowania takich aut.

Pakiet stymulacyjny o wartości, bagatela, 750 mld euro obejmuje 20 mld euro na zwiększenie sprzedaży ekologicznych pojazdów. Poza tym do 2025 r. ma zostać zainstalowanych 1 mln stacji ładowania pojazdów elektrycznych i wodorowych.

W związku z powyższymi krokami wielu producentów już nie tylko zapowiedziało, ale i podało datę całkowitego przejścia na elektromobilność, przy okazji ogłaszając plany dotyczące zupełnie nowych modeli. Co ciekawe, niektóre znane nam auta w nowej generacji mają nie mieć wariantów spalinowych, a wyłącznie napęd elektryczny. Które? Oto odpowiedź:

Alfa Romeo Giulia

Alfa Romeo ma obecnie pracowity okres. Dopiero co pojawiło się na rynku Tonale, niedługo Giulia i Stelvio przejdą solidną modernizację, a w 2024 roku na drogi wyjedzie niewielki crossover o nazwie Brennero. Około 2026-2027 roku oferta aut zostanie rozszerzona o modele o wysokich osiągach, a na horyzoncie czai się też duży elektryczny SUV, plasujący się ponad Stelvio.

Alfa Romeo Giulia - test wideo

Mimo że pojazdy uterenowione są w modzie, Alfa Romeo nie zamierza porzucić sedanów. Przyznał to właśnie szef tej marki – Jean-Philippe Imparato – który w niedawnym wywiadzie potwierdził, że Włosi zbudują konkurenta dla BMW serii 3. Następca Giulii będzie jednak samochodem o napędzie wyłącznie elektrycznym.

Kiedy to nastąpi? Na razie nie wiadomo. Wiadomo jednak, że zanim pojawi się nowy sedan Alfy Romeo, jej oferta będzie składała się z czterech SUV-ów, na których po prostu zarabia się najwięcej.

Audi A3

To nieoficjalna informacja, ale według raportu Automobilwoche, nowe Audi A3 w następnej odsłonie ma porzucić silnik spalinowy i przejść na napęd elektryczny. Auto ma powstać na zmodernizowanej platformie MEB, z której korzysta już m.in. Volkswagen ID.3. Mimo że A3 to siostrzany model Golfa, ten drugi ma pozostać przy wariantach spalinowych.

Audi A3 Sportback 40 TFSI e

Obecnie topowa odmiana ID.3, czyli Pro S, osiąga zasięg 550 km (według cyklu WLTP). W niedalekiej przyszłości ma być możliwe uzyskanie nawet 700 km oraz zwiększenie mocy ładowania z obecnych 150 do 250 kW. Ponadto Volkswagen chce wprowadzić możliwość ładowania dwukierunkowego, co pozwoliłoby klientom na nabijanie baterii innych pojazdów elektrycznych za pomocą swoich samochodów.

Całkowicie nowa rodzina A3 ma być samochodem wysoce cyfrowym, w dużej mierze opartym na oprogramowaniu, które pozwoli klientom na włączanie wielu nowych funkcji na żądanie w dowolnym momencie użytkowania pojazdu. Wyposażenie, które konfiguruje się podczas składania zamówienia, nie będzie więc już w przyszłości determinować ostatecznych możliwości samochodu (TUTAJ dowiesz się, jak spisuje się używane Audi A3).

Obecna, czwarta generacja Audi A3 zadebiutowała w marcu 2020 roku. Nowe, piąte wcielenie tego samochodu raczej nie pojawi się przed 2026 rokiem. Z kolei od 2025 roku Audi chce, aby jego oferta modelowa w 40% zawierała samochody elektryczne.

BMW M3/M4

To już pewne. BMW M3 w nowej odsłonie stanie się samochodem elektrycznym. Obecna generacja tego modelu na rynku zadebiutowała w 2021 roku i jest ostatnią wykorzystującą napęd czysto spalinowy. Wariant hybrydowy został celowo pominięty, ponieważ zwiększyłby on przynajmniej o 100 kg i tak wysoką już masę własną tego samochodu (od 1780 kg).

BMW M3/M4

Ale spokojnie. Przejście M3 i jego dwudrzwiowego wariantu, czyli M4, na prąd nie jest melodią najbliższych kilku lat. Oba auta w aktualnej formie mają być wytwarzane jeszcze przez długi czas – aż do końca dekady. Jak mówi Frank van Meel – szef BMW M GmbH – „celem jest przejście tych samochodów bezpośrednio na napęd elektryczny, a więc z pominięciem hybrydyzacji”.

Ale nie będzie to proste zadanie. Według niego jednym z największych wyzwań ma być dźwięk silnika, który w przypadku modeli spalinowych jest kolejnym „zmysłem”, dającym kierowcy pełny obraz tego, co dzieje się z autem. W przypadku samochodu elektrycznego właśnie tego najbardziej brakuje, a „sprężenie zwrotne pomiędzy pojazdem, drogą i kierowcą nie jest takie samo” – dodaje Meel (TUTAJ poznasz używane BMW serii 3 poprzedniej generacji).

Mini 3d

Nowe Mini ma otrzymać napęd wyłącznie elektryczny. Auto jest już w fazie ostatnich testów przed swoją premierą, która nastąpi na początku 2023 roku. Piąta generacja brytyjskiego klasyka ma mieć wymiary zewnętrzne zbliżone do aktualnego wcielenia, ale wyróżniać się bardziej przestronną kabiną niż do tej pory, co zawdzięcza nowej platformie, w której akumulator trakcyjny znajduje się w przestrzeni pośrodku osiami.

Mini electric

Nowe Mini będzie utrzymane w znanym z współczesnych wcieleń tego modelu stylu retro. Wewnątrz prawdopodobnie nadal będzie dominował ogromnych rozmiarów centralny prędkościomierz.

Auto ma być oferowane również w sportowych wariantach. Szczegóły dotyczące pojemności akumulatora trakcyjnego ani zasięgu nie zostały na razie ujawnione.

Niedługo po premierze 3-drzwiowego Mini ma się pojawić również nowe wcielenie kompaktowego crossovera Countryman, który będzie oferowany również z silnikami spalinowymi.

Nissan Micra

To już pewne. Kolejne wcielenie Nissana Micry będzie samochodem w pełni elektrycznym. Pojawi się w 2024 roku, jako bliźniaczy model powracającego Renault 5. Auto ma powstawać razem z nim na tej samej linii produkcyjnej we Francji.

Nissan Micra

Przyszła Micra ma mieć zasięg sięgający 400 km, co będzie zawdzięczać akumulatorowi trakcyjnemu o pojemności nieco przekraczającej 50 kWh. Zarówno japoński jak i francuski pojazd mają powstać na zupełnie nowej platformie elektrycznej CMF-B EV, nad którą obecnie pracują Francuzi (TUTAJ dowiesz się o tym, jak spisuje się Nissan Micra K13).

Według zapowiedzi przedstawicieli koncernów, oba modele mają mieć ceny zbliżone do aktualnych aut miejskich zasilanych silnikami benzynowymi.

Opel Corsa

Obecna, piąta generacja Corsy może być ostatnią z silnikiem spalinowym – tak uważa Stephan Norman, dyrektor zarządzający brytyjskim Vauxhallem. Kiedy pojawi się nowe wcielenie tego samochodu – na razie nie wiadomo.

Opel Corsa-e

Nie wiadomo także, na jakiej powstanie platformie, ale zapewne Corsa będzie dzieliła ją z Peugeotem 208. Obecny wariant tego modelu jest dostępny z napędem elektrycznym. Korzysta z akumulatora o pojemności 50 kWh i 136-konnego silnika elektrycznego. Ma 330 km zasięgu, a jego bateria trakcyjna do 80% ładuje się w 30 minut (TUTAJ poznasz Opla Corsę D).

Peugeot 208/2008

Nowa generacja Peugeotów 208 i 2008 będzie oferowana wyłącznie jako samochód elektryczny. Obecne wcielenie obu modeli jest już oferowane z takim samym napędem elektrycznym, jaki można znaleźć w Oplu Corsie.

Peugeot e-208

Następcy obu aut pojawią się w drugiej połowie dekady. Do decyzji o pozbyciu się silników spalinowych przyczyniła się obecna sprzedaż modeli zelektryfikowanych. Według Jeana-Phillipe’a Imparato, szefa Peugeota, „w skali globalnej moda na elektryki rośnie z każdym miesiącem, a także z każdym tygodniem. W ostatnim czasie zamówienia na elektryczne 208 i 2008 przekroczyły 14%”.

Porsche 718

Nowa generacja fenomenalnych Porsche 718 – Caymana i otwartego Boxstera – ma powstać na zupełnie nowej, „sportowej” platformie dla aut elektrycznych, z której być może skorzystają również Audi i Lamborghini. Gdy zadebiutuje w 2025 roku będzie stanowić trzecią elektryczną linię modelową Porsche – obok Taycana i spodziewanego w przyszłym roku następcy Macana.

Porsche 718 Cayman

Przyszła generacja 718 ma oferować nowatorski układ baterii, zwany „e-core”, zapewniający m.in. niską, sportową pozycję za kierownicą. Oznacza to, że akumulatory zostaną zamontowane w bloku za kierowcą, ale przed tylną osią. Taki układ ma także pozwolić na opracowanie nadwozia o znakomitej aerodynamice.

Kwestią do rozstrzygnięcia pozostaje jednak masa własna elektrycznych 718, co odczuwa się w szczególności podczas jazdy po torze. W tym zakresie przed inżynierami Porsche stoi ogromne wyzwanie.

Nowe generacje na prąd - GALERIA

BMW M3/M4
Mini electric
Nissan Micra
Opel Corsa-e
Porsche 718 Cayman