Mercedes-Maybach klasy S

Juliusz Szalek

19 maja 2021

Mercedes-Maybach klasy S – co to jest Maybach i dlaczego ma silnik V12?

Dla jednych to najbardziej ekskluzywne wcielenie Mercedesa, dla innych po prostu nieco lepsza S klasa. Kiedyś Maybach, dzisiaj Mercedes-Maybach klasy S napędzają silniki V8 lub V12. Ten mniejszy kosztuje 800 tys. zł., większy, ponad milion. Znacznie ciekawsze jednak niż cena, jest krótka, acz burzliwa historia marki Maybach.

Skąd Maybach wziął się w ogóle w Mercedesie? Wilhelm Maybach był pomysłowym wynalazcą z wykształcenia ślusarzem. Zauważył go Gottlieb Daimler i szybko namówił nastolatka, by zatrudnił się w jego wytwórni. Maybach tanio nie sprzedał skóry i od razu wskoczył na stanowisko osobistego asystenta Gottlieba. Długo nie trwało, gdy panowie wspólnie zbudowali pierwszy lekki i kompaktowy, bo jednocylindrowy silnik spalinowy, który jak się powszechnie uważa, dał początek wszystkim silnikom spalinowym.

Tak się jednak stało, że młody inżynier w zapale twórczym nie zadbał o swoja przyszłość, więc paten na przełomowe odkrycie skrzętnie zapisał na siebie Daimler. Od silnika do powstania samochodu minęło jeszcze kilka lat. I tu znowu Maybach nie wykazał się czujnością. W 1886 roku zbudował wspólnie z Daimlerem pierwszy samochód, ale powszechnie uważa się, że to Carl Benz go wynalazł.

Nie przeszkadzało to jednak młodemu Wilhelmowi konstruować kolejnych wynalazków. I tak przyszła pora na silnik Phoenix, wyposażony po raz pierwszy w historii w gaźnik dyszowy, pasek napędowy a później łańcuch oraz innowacyjny system chłodzenia silnika, z chłodnicą w kształcie plastra miodu. Wszystkie te wynalazki, z których świat motoryzacji korzysta do dzisiaj wyszły spod ręki Wilhelma Maybacha.

Podobnie było z samochodem Simplex, który w odróżnieniu od późniejszych Maybachów, był autem prostym, tanim i popularnym.

Mercedes-Maybach klasy S
Mercedes-Maybach klasy S

Wydawało się, że duet Maybach-Daimler produkować będzie coraz szybsze i mocniejsze samochody, gdy nagle Wilhelm porzucił motoryzację na rzecz samolotów, a dokładnie silników. Wspólnie z synem Karlem założył przedsiębiorstwo i zajęli się konstruowaniem olbrzymich silników o dużej mocy. Pierwsze zlecenie przyszło od hrabiego Ferdinanda von Zeppelina, który postanowił zbudować swój własny sterowiec. Do napędu miał posłużyć silnik Maybachów.

Zakaz produkcji lotniczej

Przygoda z lotnictwem nie trwała jednak długo. Gdy w 1918 roku na mocy postanowień Traktatu Wersalskiego niemieckie przedsiębiorstwa dostały zakaz produkcji na potrzeby przemysłu lotniczego, Wilhelm i Karl wrócili do motoryzacji, jednak już bez Daimlera. I tak powstał Maybach W1, W3 z 6-cylindrowym silnikiem o pojemności 5.7 l i mocy 46 KM oraz W5 z olbrzymim 7 litrowym silnikiem o mocy 120 KM.

Jednak duma Maybachów miała dopiero nadejść. W 1929 roku zaprezentowano pierwszy na świecie samochód napędzany silnikiem V12. Model DS7 miał silnik pojemności 7 litrów, DS8 o litr większy i generował moc 200 KM rozpędzając potężnych rozmiarów auto do zawrotnych jak na ówczesne czasy prędkości 170 km/h.

Maybach DS8
Maybach DS8 z potężnym silnikiem V12 o mocy 200 KM

Wraz za potężnym silnikiem szło luksusowe nadwozie wykonane z najwyższą starannością i precyzją. Jednak to aksamitnie brzmiące silniki stały się znakiem rozpoznawalnym Maybachów.

Przejęcie, wskrzeszenie i likwidacja

W czasie II wojny światowej przedsiębiorstwo zajmowało się produkcją na potrzeby przemysłu wojskowego. Tworzono silniki oraz przekładnie do czołgów, ciężarówek, transporterów oraz małych jednostek pływających. Po wojnie jednak produkcję przerwano. Jedynym modelem, który wyprodukowano po wojnie, był Maybach JW61. Ostatecznie jednak zakłady Maybacha wchłonął Daimler-Benz i przez krótki czas powierzył im produkcję limitowane edycji samochodów marki Mercedesa.

W 1960 roku po śmierci Karla Maybach, prawo do posługiwania się marką Maybach przejął Daimler i dopiero w 1997 roku postanowił wskrzesić nazwę Maybach. Podczas targów motoryzacyjnych w Tokio zaprezentowano prototypy nowych ekskluzywnych modeli marki – 57 i 62 bazujących na ówczesnej klasie S. Produkcję seryjną rozpoczęto dopiero 5 lat później. W 2005 roku zaprezentowano także prototypowy model Exelero, który jednak do produkcji nie wszedł.

Dzisiaj używanego Maybacha W222 można kupić za 350 tys. zł., choć nie brakuje kilkuletnich egzemplarzy w cenie nowego.

Hołd dla V12

Auta, napędzane były silnikiem V12 Biturbo o pojemności 5,5 l, mocy 550 KM i 900 Nm. Różniły się jedynie długością nadwozia, a we wnętrzu oferowały najwyższa jakość wykończenia. I choć uczyniono wiele, by wypromować nową najbardziej luksusową markę, Maybach od zawsze był jedynie lepiej wykonanym Mercedes klasy S, na której bazował.

Maybach Exelereo V12
Maybach Exelereo V12

Choć superluksusowy, świetnie wykończony i piekielnie mocny, Maybach nie sprzedawał się, jak oczekiwano. Potwierdził to w 2011 roku wczesny prezes Daimlera Dieter Zetsche, który ogłosił likwidacji marki z powodu słabych wyników finansowych. Po trzech latach znowu jednak sięgnięto po tę nazwę, już jednak jako luksusową wersję modeli Mercedesa. I tak powstał pierwszy Mercedes-Maybach klasy S W222.

Dzisiaj Auto bazuje na nowej „esce”. Jest jednak od niej dłuższe o 18 cm, ma dłuższy rozstaw osi no i kilka elementów zarezerwowanych dla wersji Maybach. To przede wszystkim silnik. W mniejszej odmianie V8 i większej V12.

Maybach = V

Mniejsze oznacza w tym przypadku silnik o pojemności 4 l. i mocy 503 KM oraz 700 Nm, który wspomagany jest układem miękkiej hybrydy. Rozrusznik zintegrowany z alternatorem drugiej generacji (ISG) zapewnia dodatkowy zastrzyk 20 KM mocy i 200 Nm, ułatwia efektywne „żeglowanie” podczas jazdy ze stałą prędkością, sprawia, że system start/stop działa płynniej i poprawia efektywność układu napędowego. Dzięki tym wszystkim nowinkom potężna i ciężka odmiana S 580 przyspiesza do 100 km/h w 4,8 s.

Mercedes-Maybach klasa S
Mercedes-Maybach klasa S i silnik V12 6.0 l.

Właściwym silnikiem dla Mercedesa-Maybacha jest jednak silnik V12 stosowany dotychczas w innych modelach Mercedesa. Podwójnie doładowany, 6-litrowy silnik za sprawą norm emisji spalin jest teraz jednak nieco słabszy. Ma 612 KM i 900 Nm i dzięki układowi miękkiej hybrydy i zastrzykowi mocy 20 KM i 200 NM rozpędza S 680 w 4,5 s. Nowością w przypadku silnika V12 jest też napęd na cztery koła. Dotychczas auta z silnikiem V12 napędzane były w Mercedesie wyłącznie na tylną oś.

Bikolor

Czy wyznacznikiem luksusu jest tylko silnik? Nie. Mercedes-Maybach stara się uczynić wszystko, by podkreślić swoją ekskluzywność. Oprócz lakierów niemetalizowanych i metalizowanych oraz odcieni designo gama kolorystyczna Mercedesa-Maybacha obejmuje dwukolorowe wykończenia z subtelną, ręcznie malowaną linią rozdzielającą. Wszystko za skromne 70 568 zł. Choć cena zwala z nóg, proces lakierownia nie jest prosty.

Na linii produkcyjnej każdy Mercedes-Maybach jest automatycznie i elektrostatycznie pokrywany lakierem w kolorze, który ostatecznie ozdobi dolną część karoserii. Dopiero na nią położona zostaje warstwa lakieru bezbarwnego.

Mercedes-Maybach klasa S
Dwukolorowy lakier wymaga opłaty ponad 70 tys. zł.

Następnie karoseria trafia w ręce lakierników. To oni ręcznie szlifują nadwozie i po dokładnym oczyszczeniu maskują elementy, których się nie maluje. Ponieważ projektanci nie wyznaczyli linii rozdzielającej pomiędzy górnym i dolnym lakierem, niezbędne jest precyzyjne malowanie ręczne. Do nałożenia zaledwie czteromilimetrowej linii rozdzielającej oba odcienie służy specjalna taśma klejąca z odpowiednią szczeliną.

I jeszcze ciekawostka: przed maskowaniem linii rozdzielającej drzwi samochodu są obciążane ciężarkami. Symulują one późniejszy montaż okien oraz instalacji, paneli wykończeniowych, głośników i innych elementów wyposażenia. Obciążenie drzwi gwarantuje, że linia rozdzielająca przebiegająca wzdłuż samochodu będzie znajdować się później dokładnie na tej samej wysokości.

Następny etap to ręcznie lakierowanie całego auta. Zanim nowy podkład wyschnie, lakiernicy usuwają taśmę maskującą bez uszkadzania krawędzi, a na karoserię  nakładają warstwą lakieru bezbarwnego. Wszystko trzeba zrobić precyzyjnie i szybko, by krawędzie na łączeniu warstw farby zlały się i nie były później wyczuwalne w dotyku.

Masaż… łydek

Mercedes-Maybach to auto do jazdy z szoferem. Właśnie dlatego największy nacisk położono na komfort i wygodę pasażerów tylnej kanapy. Właśnie dlatego w standardzie montowane są tutaj fotele Executive oraz pakiet szoferski. Pasażer ma możliwość niezależnej regulacji siedziska i oparcia. Rozłożenie podnóżka zintegrowanego z przednim fotelem i elektrycznie wysuwanej podpórki nóg pozwala stworzyć ciągłą, wygodną powierzchnię do leżenia lub snu. Nowością jest jednak funkcja masażu łydek oraz ogrzewanie karku i ramion dla pasażerów z tyłu.

Mercedes-Maybach klasa S
Oprócz kilkunastu programów masażu, Mercedes-Maybach oferuje także w standardzie fotele Executive z masażem łydek

Mogą oni także korzystać z asystenta wnętrza MBUX, który odgaduje zamiary podróżujących – rozpoznaje kierunek spojrzenia i śledzi gesty rąk oraz mowę ciała, w zależności od sytuacji pomagając w automatyzacji obsługi wybranych funkcji pojazdu, np. podając pas bezpieczeństwa. Wszystko dzięki umieszczonych w podsufitce kamer laserowych 3D.

A jeśli komuś będzie za głośno we wnętrzu Mercedesa-Maybach, można włączyć system aktywnej kompensacji hałasu. System redukuje niepożądane odgłosy o niskiej częstotliwości, emitując dźwięki przeciwne w fazie. Służą do tego głośniki basowe wysokiej klasy nagłośnienia przestrzennego Burmester 4D.
O specjalnych materiałach wykończeniowych, drewnie, wzorach tapicerki i srebrnych kieliszkach nie ma nawet co wspominać.

Pochłaniając wiedzę motoryzacyjną z Motopedii przyjmujesz do wiadomości, że używamy plików cookie i podobnych technologii do ulepszania i dostosowania treści, analizy ruchu, dostarczania reklam oraz ochrony przed spamem, złośliwym oprogramowaniem i nieuprawnionym dostępem. Dowiedz się więcej. Pamiętaj też, że możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.