Lamborghini Diablo

Lamborghini Diablo

Juliusz Szalek

5 marca 2021

Lamborghini Diablo – super fura z ogłoszenia

Skoro przez całe życie produkujesz sprzęt dla rolników, musisz być wytrzymały jak on sam. I właśnie zawziętość, twardy charakter i chęć udowodnienia, że mogę lepiej, doprowadziły do powstania jednej z lepszych marek produkujących super samochody. Doprowadziły do powstania Lamborghini Diablo.

Ferrucio Lamborghini jako jeden z niewielu miał odwagę skrytykować samochody Ferrari. Chciał zrobić to jednak dyskretnie. Inaczej niż Niki Lauda, który prosto w twarz wykrzyczał Enzo, że wyścigowe Ferrari 312B2 jest… gówniane. Lamborghini po prosu chciał porozmawiać z twórcą kupionego przez siebie Ferrari 250 GT. Wcale nie zależało mu, by budować własne auto, lepsze od Ferrari. Sprowokował go do tego sam Enzo.

Lamborhgini

Feruccio Lamborghini jako dobrze prosperujący przedsiębiorca, producent niezawodnych ciągników, kupił egzemplarz 250 GT i szybko przekonał się, że nie jest to samochód idealny. Piękny, ale zawodny. Lamborghini narzekał na działania niektórych podzespołów, głównie sprzęgła. Próbował umówić się w tej sprawie na spotkanie z Enzo Ferrari, jednak po długim oczekiwaniu na jakikolwiek kontakt usłyszał, że Ferrari nie potrzebuje uwag od traktorzysty.

Urażona włoska duma doprowadziła do stworzenia w 1963 roku Automobili Lamborghini, a kilka miesięcy później zaprezentowania samochodu 350 GTV, znacznie bardziej zaawansowanego i nowocześniejszego niż ówczesne modele Ferrari. Wojna włosko-włoska właśnie się rozpoczęła.

Z manufaktury Lamborghini szybko wyjeżdżały kolejne sportowe modele samochodów. Pojawiła się piękna Miura, rewolucyjny Countach i w końcu jego duchowy następca Diablo.

Lamborghini Diablo – 3 x naj

Po latach dominacji Countacha w 1990 roku Lamborghini po raz kolejny zachwyciło świat. Diablo było znowu najszybszym, najdroższym i najbardziej zaawansowanym samochodem, jaki kiedykolwiek stworzyła marka. Inspiracją dla nazwy była jak zawsze corrida oraz walka byka Diablo z torreadorem El Chicorro. Po dwóch godzinach zaciętej walki na murawę padł byk.

Lamborghini Diablo
Lamborghini Diablo

Twórcą nadwozia, podobnie jak w przypadku poprzednich modelu, był Marcello Gandini, tym razem jednak działający już poza studiem Bertone. Na pewno kojarzycie tzw. lambodoors, czyli drzwi podnoszone do góry, ale inaczej niż w Mercedesie Gullwingu. To właśnie pomysł Gandiniego, po raz pierwszy narysowany w projekcie Alfy Romeo 33 Carabo.

Alfa Romeo 33 Carabo

O komfort zadbali Amerykanie

Diablo było piekielnie niskie, szerokie i agresywne z drzwiami jak w Countachu. W porównaniu do swojego poprzednika było jednak bardziej wygładzone, nie wspominając o wnętrzu, które można byłoby uznać jak na ówczesne standardy, za wygodne, obszerne i komfortowe. Co ciekawe projekt wnętrza powstał na deskach kreślarskich Chryslera, ówczesnego właściciela Lamborghini.

Lamborghini Diablo
Lamborghini Diablo

Klinowate nadwozie kryje konstrukcję przestrzenną w całości wykonaną ze stalowych rurek. Inaczej niż w Countachu miały one jednak przekrój kwadratu. Pod maską krył się stary i sprawdzony silnik V12, pamiętający jeszcze lata 60. jednak powiększony do 5,7 litrów pojemności. Otrzymał wtrysk paliwa, co pozwoliło uzyskać moc 485-492 KM.

Szybsze od Ferrari

Dzięki większej mocy i niższemu współczynnikowi oporu powierza, Diablo z łatwością poprawiło osiągi Countacha, przekraczając prędkość 322 km/h.

Ferrari F40

Jednak co ważniejsze, Diablo było szybsze od największego konkurenta, Ferrari F40. Diablo było wówczas najszybszym seryjnie produkowanym samochodem na świecie.

Napęd na 4 koła

Co ciekawe konstrukcja ramy i zawieszenia przewidywała napęd na wszystkie koła. I tak trzy lata od premiery powstało Diablo w wersji VT z napędem na cztery koła i wspomaganiem układu kierowniczego. W normalnych warunkach napędzane były tylko koła tylne, ale jeśli samochód tracił przyczepność, do 25 proc. dostępnego momentu trafiało na przednią oś.

Lamborghini Diablo
Lamborghini Diablo

Później przyszedł czas na wersję roadster oraz kolejne zwiększenie pojemności silnika i to do 6 litrów. Po przejęciu Lamborghini przez Audi, Diablo przeszło kolejne zmiany. Wersja VT 6.0 miało moc 575 KM, poprawione wnętrze, dopracowaną deskę rozdzielczą, wygodne fotele a przede wszystkim wydają klimatyzację. Mimo tego Diablo nadal zachowało swój surowy charakter.

Super fura z ogłoszenia

Super fura z ogłoszenia to Lamborghini Diablo z 1993 roku, czyli z początków produkcji. Niczym niezmącona wizja twórcy Gandiniego a najprostszej formie. Piękny czerwony egzemplarz ma zaledwie 32 tys. km przebiegu i wyposażony jest w centralny zamek, elektryczne szyby i lusterka, immobilizer, klimatyzację automatyczną, komputer pokładowy, napęd na tylne koła, odtwarzacz CD, światła przeciwmgielne i skórzaną tapicerkę.

Link do ogłoszenia znajdziesz TUTAJ.

Lamborghini Diablo ogłoszenie

Być może nie jest to wygodne auto do codziennej eksploatacji, jednak jako inwestycja kapitału, lepsze to niż niejedna kawalerka w centrum Warszawy. Choć kosztuje podobnie. Za jedyne Diablo wystawione na sprzedaż w Polsce trzeba bowiem zapłacić 1 mln 49 900 zł.

Warto dodać, że w sumie w latach 1990-2001 zbudowano zaledwie 2903 egzemplarzy tego modelu. Auto kosztowało wówczas 240 tys. dolarów, a jego następcą zostało Lamborghini Murcielago.

Lamborghini Diablo szybsze o włos

To prawda, Diablo było szybsze od Ferrari F40. Rekord prędkości poprawiło jednak zaledwie o 1 km/h, co jednak uczyniło je najszybszym wówczas super samochodem na świecie. Już rok później tytuł odebrało Diablo Bugatti EB110, które dzięki mocy 611 KM potrafiło osiągnąć prędkość 350 km/h.

Pochłaniając wiedzę motoryzacyjną z Motopedii przyjmujesz do wiadomości, że używamy plików cookie i podobnych technologii do ulepszania i dostosowania treści, analizy ruchu, dostarczania reklam oraz ochrony przed spamem, złośliwym oprogramowaniem i nieuprawnionym dostępem. Dowiedz się więcej. Pamiętaj też, że możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.