Najdroższy samochód świata. Ferrari GTO

Najdroższy samochód świata. Ferrari GTO. Cena? 52 miliony dolarów.

Juliusz Szalek

16 grudnia 2020

Inwestycja w klasyka. Czy to się opłaca?

Kupić, nacieszyć się, pojeździć i sprzedać. Najlepiej z zyskiem. Kto by nie chciał zarobić na klasycznym samochodzie. Czy inwestycja w klasyka to dobra lokata kapitału? Jaką markę warto kupić, by po latach nie stracić? Co kupują Polacy?

Pewniaki to Porsche, Mercedes, BMW i amerykańskie muscle cary. Wystarczy przejrzeć ogłoszenia. Aut tych marek jest na rynku wtórnym sporo i z roku na rok ich ceny cały czas rosną. By na inwestycji w klasyka się jednak nie przejechać, trzeba dobrze wybrać markę, model i egzemplarz.

Liczy się nie tylko jego stan, pochodzenie i udokumentowana historia, ale także – a może przede wszystkim – wyjątkowość. Im mniej wyprodukowanych egzemplarzy, tym lepiej, im rzadsze zestawienie kolorystyczne, tym ciekawiej, im rzadsza wersja, tym korzystniej auto sprzedamy.

Oczywiście nie każda inwestycja w klasyka to dobry interes. Nie na każdym klasycznym samochodzie da się przecież zarobić. Na większości jednak nie stracimy, a to już nieźle, biorąc pod uwagę marne oprocentowanie lokat, jakie oferują dzisiaj banki. Wystarczy podjąć tylko ryzyko i kupić wymarzone cztery kółka. Nie dość, że będziemy mogli nacieszyć się samochodem podczas niedzielnych przejażdżek, to na dodatek sprzedamy je za kilka lat z zyskiem.

Luxury investment index.
Według Luxury investment index, najbardziej opłacalną inwestycją ostatniej dekady są samochody.

Dla tych, którzy lubią podeprzeć się danymi, wyobraźnię rozpali zestawienie firmy doradczej Frank Knight, która przygotowuje Luxury Investment Index. Obliczono, że na inwestycjach alternatywnych w zabytkowe samochody przez ostatnią dekadę można było zarobić blisko 300 proc. To najlepszy wynik, wśród wszystkich alternatywnych aktywów. Mniejszy zysk przynosiły inwestycje w złoto, ziemię, nieruchomości, alkohol, a nawet dzieła sztuki.

52 miliony

Brzmi przepięknie, ale w rzeczywistości inwestowanie w klasyczne samochody to naprawdę trudna sztuka. Zresztą jak każda inna. Apetyt podnoszą jednak informacje o najdrożej sprzedanych samochodach zabytkowych. Tym naj, naj, naj jest Ferrari 250 GTO z 1962, który na aukcji osiągnął zawrotną cenę ponad 52 milionów dolarów. Kolejne cztery miejsca w nieoficjalnym rankingu najdroższych samochodów zabytkowych zajmują inne auta włoskiej marki. Gdzie Porsche? Gdzie Mercedesy, gdzie Rolls-Royce? Dopiero w drugiej dziesiątce znaleźć można Mercedesa-Benza W196 Formula 1 Racer z 1954 roku, który zmienił właściciela za nieco ponad 25 milionów dolarów.

Coś na dobry początek

Nie trzeba mieć od razu milionów, by inwestycja w klasyka była dobrą zabawą. Wystarczy 50, 30 albo nawet 20 tys. zł. To kwota, za którą można kupić kompletne, sprawne i dobrze wyglądające auto. Niekoniecznie będzie to od razu Porsche, ale Mercedes już owszem.

Inwestycja w klasyka.
20 tys. zł. wystarczy na zakup Mercedesa W124.

Równo 20 tys. zł. wystarczy, by kupić Mercedesa W124 E280 w wersji sportline. Jak pisze jego sprzedawca, auto jest w bardzo dobrym stanie, bezwypadkowe, z oryginalnym przebiegiem.
Droższy jest Dodge Ram sprowadzony ze Stanów Zjednoczonych. Znacznie rzadsze auto na naszym rynku pochodzi z 1987 roku, ma zaskakująco niski przebieg 10 tys. km i olbrzymi benzynowy silnik. Cena? 32 900 zł.

Inwestycja w klasyka.
Chevrolet Corvett C3 w dobrym stanie to wydatek 100 tys. zł.

Z kolei 100 tys. złotych wystarczy, by stać się właścicielem legendarnej Corvetty C3 w wersji cabrio z 1968 roku. Auto ma silnik V8 5,3 l o mocy 300 KM i co ważne numery silnika zgadzają się z numerami nadwozia, a to znacznie podnosi wartość amerykańskiego klasyka.

W Polsce Volkswageny i Fiaty

Zatem w jakie samochody klasyczne inwestują Polacy? Wskazówką może być raport firmy ubezpieczeniowej Compensa TU, która przeanalizowała ok. 30 tys. polis OC samochodów w wieku co najmniej 25 lat zawartych w 2020 roku w Polsce. Wynika z nich, że najczęściej polscy kierowcy kupują polisy do starych Volkswagenów i Fiatów.

By łatwiej się w tym wszystkim połapać, auta podzielono na grupy wiekowe. I tak w grupie samochodów najmłodszych, czyli w przedziale 25-29 lat dominują auta zza naszej zachodniej granicy. To przede wszystkim Volkswagen Golf drugiej i trzeciej generacji oraz VW Passat B2. Bardzo popularne są tu również Audi 80 B3, BMW serii 3 E30 oraz Ople Astra i Vectra.

Inwestycja w klasyka.
Najstarsze Volkswageny Golfy II mają 37 lat, jednak nie każdy traktowany jest jak klasyk.

Warto jednak pamiętać, że nie każdy dwudziestopięcioletni Golf czy Passat, to w Polsce youngtimer. W przeważającej większości to auto, które służy do codziennej jazdy.

Samochody w wieku 30-39 lat

Wśród aut wyprodukowanych w latach 80. liderem jest za to Fiat 126p, czyli popularny Maluch. Drugie miejsce zajmuje znowu VW Golf, trzecie BMW serii 3. W zestawieniu pojawiają się jednak także Mercedesy 190 i Polonezy.

Samochody w wieku 40-49 lat

Klasyki z lat 70. to przede wszystkim polska motoryzacja oraz auta wyprodukowane w krajach bloku wschodniego: Fiat 125p, Syrena, Trabant, Zastava, Wartburg i UAZ. Wysokie miejsce zajmuje też Volkswagen, ale tym razem Garbus, oraz Chevrolet Corvette.

Minimum 50 lat

Wśród najstarszych samochodów znowu króluje Volkswagen Garbus, ale pojawiła się też Warszawa no i upragniony muscle car, wśród których najpopularniejszym jest oczywiście Ford Mustang. Co prawda pojawiają się obok niego inne, np. Fordy Taurusy, Chevrolety Impale, a nawet Camaro oraz Cadillac Fleetwood czy Deville, ale Mustang to zawsze pewna inwestycja w klasyka. Uwaga, wcale nie tania. Nawet zwyczajne wersje tego klasyka, w idealnym stanie po pełnej restauracji mogą kosztować nawet pół miliona złotych.

Inwestycja w klasyka.
Inwestycja w klasyka.

Youngtimer czy oldtimer?

Warto też przy okazji wyjaśnić, jaka jest różnica miedzy youngtimerem a oldtimerem. Z grubsza rzecz ujmując, ten pierwszy jest młodszy, drugi starszy. Konkretnej granicy jednak nie ma. W polskich przepisach istnieje jedynie definicja pojazdu zabytkowego. Wedle ustawy Prawo o ruchu drogowym to pojazd, który na podstawie specjalnych przepisów został wpisany do rejestru zabytków ruchomych lub znajduje się w wojewódzkiej ewidencji zabytków, a także pojazd wpisany do inwentarza muzealiów.

Niektórzy oldtimerem nazywają każdy samochód wyprodukowany przed 1980 rokiem, jednak ta granica cały czas się przesuwa. Z kolei dla innych to samochód mający przynajmniej 25 lat. Podobny problem jest z jednoznacznym zdefiniowaniem youngtimera. W wielu krajach europejskich granica wiekowa się różni. Przykładowo w Niemczech, Austrii, Francji i Luksemburgu wynosi ona 30 lat, podczas gdy w Holandii i Wielkiej Brytanii jest to aż 40 lat, a we Włoszech zaledwie 20 lat. W Polsce przyjmuje się granicę wieku wynoszącą 25 lat.

Czytaj więcej:

Najpopularniejsze auta używane w Polsce.

Izera przyłapana podczas jazdy.

Jak przygotować auto do zimy, czyli bajki na długie zimowe wieczory.

Używane auto za grosze – do 1000 zł.

Pochłaniając wiedzę motoryzacyjną z Motopedii przyjmujesz do wiadomości, że używamy plików cookie i podobnych technologii do ulepszania i dostosowania treści, analizy ruchu, dostarczania reklam oraz ochrony przed spamem, złośliwym oprogramowaniem i nieuprawnionym dostępem. Dowiedz się więcej. Pamiętaj też, że możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.