Juliusz Szalek

30 listopada 2021

BMW XM. Koncept, który trafi do produkcji.

Nie podobały się wam olbrzymie nerki BMW? No to macie. Niemcy nie przestają zaskakiwać i w Miami Beach pokazali światu nowy model o nazwie BMW XM. Przy nim zęby bobra wyglądają jak niewinny żarcik, za którym wszyscy zatęsknimy.

XM to na razie tylko samochód koncepcyjny, więc danych technicznych i wymiarów na razie nie znamy. Jest jednak spora szansa, że auto trafi do seryjnej produkcji i niewiele się do tego czasu zmieni. Jak twierdzi producent, będą to zmiany jedynie kosmetyczne.

BMW XM

Zastanawiające także, czy BMW zdecyduje się na utrzymanie nazwy XM. Przecież na kartach historii motoryzacji mocno zapisał się inny model o tej samej nazwie. Citroen XM był produkowany w latach 1989-2000 i przez wielu uznawany jest za ikonę luksusowej motoryzacji i kwintesencję francuskiej technologii. To właśnie XM dzięki osiągom i niebanalnemu stylowi miał podgryźć nieco pozycję BMW 5 w latach 90.

Samochód z działu M

Dzisiaj za bardzo, ale to bardzo nietypowe projekty bierze się samo BMW. Za ekstrawaganckim wyglądem XM stoi sportowy oddział BMW M. Ten sam, który stroi silniki, zawieszenia i aerodynamikę w cywilnych beemkach. Tym razem narysował, skonstruował i zbudował cały samochód. To ich drugi projekt stworzony od A do Z.

Pierwszy ujrzał światło dzienne w 1978 roku i nosił nazwę M1. Samochód piekielnie szybki, zbudowany tylko po to, by wypełnić wymóg homologacji dla wyścigowej wersji samochodu. Swoją drogą było to BMW z najmniejszym w historii grillem.

BMW M1
BMW M1. Wyprodukowano 457 sztuk, z czego 57 w wersji wyścigowej.

Później z M1 narodziła się piekielnie mocna, ale równie luksusowa BMW 850 CSI z silnikiem strojonym przez dział M. E31 czyli rasowe gran turismo, po latach doczekało się nowego wcielenia.

XM jest olbrzymim SUV-em nawet jak na dzisiejsze standardy. Wymiary nie są znane, ale wystarczy wspomnieć, że koła mają rozmiar 23 cali, a w bryle nadwozia zwyczajnie giną. Najbardziej szokujący może wydać się przód samochodu oczywiście z olbrzymim i na dodatek bardzo kanciastym grillem. Jakby tego było mało, grill świeci. Maska jest umieszczona wysoko, przez co miejsca na grill w przednim zderzaku jest naprawdę sporo. Z kolei reflektory są nieproporcjonalnie małe, nadając bryle agresywnego wyglądu.

Z tyłu olbrzymi dyfuzor zachodzi wysoko na zderzak, a całość dopełnia poczwórne końcówki wydechu i fikuśna zakręcona linia świateł. Nietypowa jest też tylna szyba, która dwoma rogami zachodzi niemal na dach.

Hybryda o mocy 750 KM

Mniej kontrowersyjny i bardziej zachowawczy wydaje się środek samochodu. Gdyby nie miękkie dywany i nietypowa materiałowa tapicerka przypominająca bardziej kanapę w salonie niż fotel w samochodzie można by powiedzieć, że jest ono zwyczajna. Dotykowe ekrany, szeroki tunel środkowy z tradycyjnym pokrętłem iDrive i lewarkiem zmiany biegów, okrągła kierownica i tradycyjna deska rozdzielcza niczym nadzwyczajnym się nie wyróżniają.

BMW XM

Chyba, że w wersji produkcyjnej pojawi się świecący sufit, taki jak w samochodzie koncepcyjnym. To juz nie tylko drobne światełka znane z Rolls-Royca, a cała powierzchnia wyświetlająca kształty i kolory.

Co zatem oprócz wyglądu w BMW XM szokuje? Osiągi. XM jest hybrydą plug-in. Układ napędowy składa się z silnika V8 oraz jednostki elektrycznej, które łącznie generują 750 KM oraz 1000 Nm momentu obrotowego. Zasięg na energii elektrycznej zdaniem producenta to 80 km.

Pochłaniając wiedzę motoryzacyjną z Motopedii przyjmujesz do wiadomości, że używamy plików cookie i podobnych technologii do ulepszania i dostosowania treści, analizy ruchu, dostarczania reklam oraz ochrony przed spamem, złośliwym oprogramowaniem i nieuprawnionym dostępem. Dowiedz się więcej. Pamiętaj też, że możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.