ABS ESC EBA

Continental

Juliusz Szalek

30 października 2020

ABS, ESC, EBA – elektronika ratuje nam życie

Narzekamy na wszechobecne systemy elektroniczne w samochodach. ABS, ESC, EBA to tylko niektóre z nich. Tęsknimy za starymi, analogowymi autami. Ale nie zdajemy sobie sprawy, jak często elektronika ratuje nam życie. W całym tym łańcuchu kierowca jest najsłabszym ogniwem. Jak działają elektroniczne systemy bezpieczeństwa? Jak szybki jest ABS, ESC i EBA?

Wychodzimy z założenia, że szybki rzut oka na komórkę, sprawdzenie sms-a, albo napisanie kilku słów podczas jazdy samochodem do niczego złego nie doprowadzi. Przecież to to samo jak spojrzenie do tyłu na dzieciaki albo przełączenie radia. Zgoda, każde, ale to każde oderwanie wzroku od drogi, od tego co dzieje się przed samochodem jest tak samo niebezpieczne.

Mrugnięcie okiem trwa około 0,2 do 0,4 sekundy. W tym samym czasie system ESP albo taki zwyczajny ABS, potrafią zadziałać kilkadziesiąt razy. I to bez naszej wiedzy.

150 razy na sekundę system ESC sprawdza prędkość obrotową kół. ABS 20 razy na sekundę potrafi przyhamować koła podczas awaryjnego hamowania. Z badań przeprowadzonych przez Continental – producenta opon, ale też głównego dostawcy systemów bezpieczeństwa do wielu marek wynika, że nasza wiedza o bezpieczeństwie nadal jest niewielka. Wystarczy wziąć pod uwagę najprostszy element samochodu – opony. Kiedy ostatnio sprawdzałeś ciśnienie?

Okazuje się, że 25 proc. kierowców sprawdza ciśnienie w oponach tylko dwa razy w roku. A przecież odpowiednie ciśnienie powietrza to nie tylko komfort jazdy i przedłużenie żywotności opony, ale przede wszystkim poprawa bezpieczeństwa.

Jak pokazują badania 31 proc. kobiet i 35 proc kierowców poniżej 35 roku życie w ogóle nie sprawdza ciśnienia w oponach. Co więcej, 1/3 wszystkich kierowców nie wie, jaką głębokość bieżnika mają ich opony.

Czy można więc spodziewać, że kierowcy wiedzą, co potrafią ich samochody. Raczej nie.

ABS

ABS (Anti-Lock Braking System) to jeden z popularniejszych elektronicznych systemów, który ratuje nam życie. Zapobiega blokowaniu kół podczas hamowania i sprawia, że samochód jest sterowny podczas tego manewru. Co to znaczy? Że mimo wciśniętego z maksymalną siłą hamulca możemy samochodem skręcać.

Czujniki ABS kontrolują obrót kół i w przypadku, gdy jedno z nich obraca się wolniej niż pozostałe, układ zmniejsza siłę jego hamowania. Od lipca 2006 roku ABS jest obowiązkowy na terenie Unii Europejskiej, mimo to, tylko 80 proc. produkowanych aut jest wyposażana w ten system.

Co daje ABS? Przede wszystkim skraca drogę hamowania na mokrym. Poza tym podczas nagłego hamowania autem nadal można kierować. Pozwala to np. omijać przeszkody. Błędne będzie więc zachowanie, do którego zostaliśmy przyzwyczajeni przez lata, które mówi, że nie wolno skręcać kierownicą ze wciśniętym pedałem hamulca. Można, a nawet trzeba.

Jak obliczył Continental, ABS redukuje zderzenia czołowe na mokrej drodze o 35 proc. Wydaje ci się, że tzw. hamowanie pulsacyjne to lepsze rozwiązanie? No to uważaj. ABS potrafi 15 razy na sekundę zmusić klocki hamulcowe do hamowania. To 5 razy szybciej niż przeciętny kierowca.

ESC

ESC (Electronic Stability Control) to elektroniczny układ stabilizacji toru jazdy, różnie nazywany przez różnych producentów (ESP, VSC, DSC,VSA, PSM). System koryguje poślizg auta w czasie pokonywania łuków. W momencie, kiedy czujniki wykryją uślizg, elektroniczny system przyhamowuje jedno lub więcej kół w celu utrzymania toru jazdy.

Współczesne systemy potrafią nie tylko przyhamować klockami hamulcowymi koła, ale także wpływają na pracę silnika, np. zmniejszając moment lub moc.

Jak policzył Continental, ESC redukuje możliwość dachowania samochodu aż o 72 proc. Gdyby we wszystkich samochodach był obecny ESC, można by wyeliminować 49 proc. wypadków, a od czasu wprowadzenia systemu ESC przyczynił się ona do wyeliminowania 5 tys. wypadków.

Jak szybko działa ESC? Podczas jazdy aż 150 razy na sekundę sprawdza prędkość obrotową kół.

EBA

To asystent hamowania awaryjnego (Emergency Brake Assist). Zapewnia maksymalną siłę hamowania podczas wypadku, a w razie konieczności zahamować za nas. To stosunkowo młody system i niepozorny. Okazuje się jednak, że większość kierowców nie potrafi hamować awaryjnie, a 39 proc. z nich nie reaguje w ogóle przed wypadkiem i nie używa hamulca.

Jeśli już zareagujemy, to hamujemy zbyt słabo i puszczamy pedał hamulca tuż przed końcem hamowania. EBA temu zapobiega, tym bardziej że zawsze najsłabszym ogniwem jest człowiek. To on odpowiada za 90 proc. wszystkich wypadków.

Jak wynika z badania Continental, 50 proc. wypadków polegających na najechanie na tył samochodu poprzedzającego, spowodowana jest słabymi hamulcami, a 30 proc. tych wypadków spowodowana jest brakiem podjęcia hamowania.

Dzięki systemowi EBA tylko w Niemczech zmniejszono liczbę wypadków tego typu aż o 22 proc. Ile istnień ludzkich uratował ABS, ESC i EBA? Trudno powiedzieć. Pewne jest, że systemy elektroniczne ratują nam życie i nie ma się co na nie obrażać.

 

Czytaj więcej:

Najlepsze opony zimowe – 205/55 R16.

BMW 3 E46 – co musisz wiedzieć przed zakupem?

Pochłaniając wiedzę motoryzacyjną z Motopedii przyjmujesz do wiadomości, że używamy plików cookie i podobnych technologii do ulepszania i dostosowania treści, analizy ruchu, dostarczania reklam oraz ochrony przed spamem, złośliwym oprogramowaniem i nieuprawnionym dostępem. Dowiedz się więcej. Pamiętaj też, że możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.